Niebo dziś w żałobie zanosi się płaczem
Niegościnny świat w mroku pogrążył się
Skąd wiadomo czy jeszcze będzie inaczej?
Czy nastanie znów świt, czy nie?
Niepomyślny czas zdaje się nie mieć końca
Już nam przyjdzie żyć w tej ulewie i mgle
Skąd wiadomo czy jeszcze wzejdzie nam słońce?
Czy nastania znów świt, czy nie?
Bo tutaj ciągle leje
Bo tutaj ciemność trwa
Bo tutaj wciąż wiatr wieje
Czy długo tak być ma?
Mówią: przyjdzie czas, że ta burza ustanie
Wtedy wszystko to w końcu minie jak sen
Co to będzie, gdy tak się jednak nie stanie?
Jeśli spłynie znów cień na padół ten?
Prześlij nam znak, choć jeden raz
O dobry Boże, wysłuchaj dziś nas
Spraw, by wrócił znów słońca blask
Stale boję się co będzie gdy
samotności znów otworzę duszy drzwi
znany dobrze chłód otoczy mocno mnie
a może wcale tak nie będzie źle
Czasem myślę że twój każdy czuły gest
może zmienić ból w najczystszy śmiech
ale sama wiem że tej złudy czar
zniszczy całą mnie i zniszczy nas
Bo z tobą też nie wszystko piękne jest
z tobą też to szczęście trudne więc
Ref:
Odejdę stąd
by znaleźć gdzieś swój sens
odejdę stąd
by móc odetchnąć
wiem że tobie też
niełatwo jest
więc dajmy sobie czas
i odejdę by
odszukać lepszych nas
A teraz cichą mam nadzieję że
niespokojne sny w końcu opuszczą mnie
wypatruję już promieni dnia
i może kiedyś znów zrozumiem cię
Bo z tobą też nie wszystko piękne jest
z tobą też to szczęście trudne więc
Ref:
Odejdę stąd
by znaleźć gdzieś swój sens
odejdę stąd
by móc odetchnąć
wiem, że tobie też
niełatwo jest
więc dajmy sobie czas
i odejdę by
odszukać lepszych nas
Odejdę stąd
aby znaleźć gdzieś swój sens
odejdę stąd
aby móc odetchnąć
wiem, że tobie też
niełatwo jest
więc dajmy sobie czas
i odejdę by
odszukać lepszych nas