Kiedy jestem sama wokół noc
Słychać każdy wiatru powiew
Wracają wtedy znów tamte chwile,
Myślami znowu jestem tam
I widzę świateł blask, gasnący płomień
I boję i cała drżę
Ref.:
Dziś uciec chcę od wspomnień
zapomnieć każdą przykrą rzecz
i nie chcę się niczego bać
Dziś uciec chcę w marzenia
tam mam swój mały, cichy kąt
tam mogę robić to co chcę
Czuję się jak ptak
szybuję gdzieś w przestworzach
we włosach wiatr
a z każdej łzy rozkwita kwiat
I choć to tylko sen czasami warto śnić
i płatkiem być i wolnym być
Ref.:
Niestety dobrze wiem to tylko chwile
Gdy uciec mogę w tej swój świat,
A wokół znowu noc, gorącej kawy łyk,
Znów boję się i cała drżę
Ref.:
Chciałabym, abyś wiedział
że cieszę się z twojego szczęścia
życzę wszystkiego najlepszego wam obojgu
ta starsza wersja mnie
czy ona jest zboczona tak jak ja?
czy zrobiłaby ci laskę w teatrze?
czy mówi elokwentnie i czy zgodziłaby się mieć twoje dziecko?
jestem pewna, że byłaby świetną matką
Bo miłość, którą stworzyliśmy nie pozwoliła ci, abyś się otworzył
I za każdym razem, kiedy wypowiadasz jej imię czy ona wie jak mi mówiłeś
Że mógłbyś mnie tulić do śmierci, do śmierci
A przecież ciągle żyjesz
Refren:
i jestem tu, aby ci przypomnieć
o bałaganie jaki zostawiłeś kiedy odszedłeś,
to nie w porządku tak mi zaprzeczać
o krzyżu, który noszę, który mi dałeś
powinieneś wiedzieć
Z tobą wszystko świetnie, sprawy wyglądają spokojnie
Ze mną raczej nie jest tak dobrze
Pomyślałam, że powinieneś wiedzieć
Czy już o mnie zapomniałeś Panie Fałszywość?
Nienawidzę wkurzać cię w środku obiadu
Ale to było jak uderzenie w twarz,
tak szybko zostałam zastąpiona i czy myślisz o mnie,
kiedy ją pieprzysz?
Refren
Bo żarcik, z którym spałeś w łóżku to byłam ja i nie zniknę,
kiedy zamkniesz oczy
I wiesz o tym
I za każdym razem, kiedy wbijam pazury w czyjeś plecy
mam nadzieję, że to czujesz...czy to czujesz?
Refren
Jest tak, jak pewnie mialo być,
Brak snów po zimny świt,
Trzy kawy i całkiem słaby puls,
Znów Ty mój blady strach.
Dość mam już, za ciasnych ciemnych dni,
Chyba potrafię się śmiać
I pamiętać, że :
Ref.:
Jeden dzień, lub dwa
I znowu się uda życie,
Dzień, dwa
Poczekam bo przecież umiem,
Dzień, dwa
Do końca świara tego, zostało mi kila chwil.
Zostawię więcej niż mogłam mieć,
Co stracęm, a zyskam mniej,
Dwa wyjścia, nieśmiały skrzydeł ruch,
Ja już nie jestem stąd, bo dobrze wiem, że:
Ref.:
Jeden dzień, lub dwa
I znowu się uda życie,
Dzień, dwa
Poczekam bo przecież umiem,
Dzień, dwa
Do końca świara tego, zostało mi kila chwil.
Jeden dzień, lub dwa
I znowu się uda życie,
Dzień, dwa
Poczekam bo przecież umiem,
Dzień, dwa
Do końca świara tego, zostało mi kila chwil.
Lepiej się spiesz, niż śpij.....