Kiedy jestem sama wokół noc
Słychać każdy wiatru powiew
Wracają wtedy znów tamte chwile,
Myślami znowu jestem tam
I widzę świateł blask, gasnący płomień
I boję i cała drżę
Ref.:
Dziś uciec chcę od wspomnień
zapomnieć każdą przykrą rzecz
i nie chcę się niczego bać
Dziś uciec chcę w marzenia
tam mam swój mały, cichy kąt
tam mogę robić to co chcę
Czuję się jak ptak
szybuję gdzieś w przestworzach
we włosach wiatr
a z każdej łzy rozkwita kwiat
I choć to tylko sen czasami warto śnić
i płatkiem być i wolnym być
Ref.:
Niestety dobrze wiem to tylko chwile
Gdy uciec mogę w tej swój świat,
A wokół znowu noc, gorącej kawy łyk,
Znów boję się i cała drżę
Ref.:
Tyle słów nęka mnie
a chciałabym to już za sobą mieć
mówisz czas zmieni coś
a każdy dzień jak cierń rani znów
Czekam wciąż na jakiś znak
co powie mi gdzie iść co zrobić mam
lecz jedno co słyszę tu
to cisza z którą sama muszę żyć
A ja nie mogę już silną być
a ja - ja nie chcę już silną być
Czasem mnie budzi świt
i wierzyć chcę że to coś warte jest
ale gdzieś mocno drży
niepewność która znów dręczy mnie
A ja nie mogę już silną być
a ja - ja nie chce już silną być
A ja - ja chciałabym dalej śnić
a ja - ja chciałabym z tobą być
z tobą być
Jest tak, jak pewnie mialo być,
Brak snów po zimny świt,
Trzy kawy i całkiem słaby puls,
Znów Ty mój blady strach.
Dość mam już, za ciasnych ciemnych dni,
Chyba potrafię się śmiać
I pamiętać, że :
Ref.:
Jeden dzień, lub dwa
I znowu się uda życie,
Dzień, dwa
Poczekam bo przecież umiem,
Dzień, dwa
Do końca świara tego, zostało mi kila chwil.
Zostawię więcej niż mogłam mieć,
Co stracęm, a zyskam mniej,
Dwa wyjścia, nieśmiały skrzydeł ruch,
Ja już nie jestem stąd, bo dobrze wiem, że:
Ref.:
Jeden dzień, lub dwa
I znowu się uda życie,
Dzień, dwa
Poczekam bo przecież umiem,
Dzień, dwa
Do końca świara tego, zostało mi kila chwil.
Jeden dzień, lub dwa
I znowu się uda życie,
Dzień, dwa
Poczekam bo przecież umiem,
Dzień, dwa
Do końca świara tego, zostało mi kila chwil.
Lepiej się spiesz, niż śpij.....