Nie dopitej kawy, czarny smak,

Kiedy rano biegniesz, zdobyć świat,
Wątpliwości cienie, gdzieś na dnie,
Czy naprawdę musisz, wszystko mieć?

Pod namiotem nieba, cuda skryte są,
Lecz nie tam gdzie szukasz ich,

Przydymione szyby, wielkich miast,
A za nimi ludzie, i ich strach,
Że nie zdążą dzisiaj, wejść na szczyt,
Czy naprawdę chcesz być, jednym z nich?

Proste są pytania, lepiej nie bać się,
Odpowiedzi szukać swej.

Ref.:
Tak wiele jest dróg,
Ukrytych tam gdzie,
Gdzie nie widzisz nic.
Tak wiele masz szans,
Więc pod prąd sam idź
Choć nie łatwo bo.

Tak wiele jest dróg,
Ukrytych tam gdzie,
Gdzie nie dotarł nikt.
Tak wiele masz szans,
Więc pod prąd sam idź,
Choć nie łatwe to.

Mamy tyle szcześcia ile w nas,
Siły by uwierzyć, jeszcze raz,
W każdy dzień od nowa, każdą noc,
Darowaną z nikąd, życia moc,

Gdzieś na drugim końcu,wszystkich naszych spraw,
Czeka już odpowiedź, sprawdź...

Tak wiele jest dróg,
Ukrytych tam gdzie,
Gdzie nie widzisz nic.
Tak wiele masz szans,
Więc pod prąd sam idź,
Choć nie łatwo bo.

Tak wiele jest dróg,
ukrytych tam, gdzie,
Gdzie nie dotarł nikt.
Tak wiele masz szans,
Więc pod prąd sam idź,
Choć nie łatwe to.

Tak wiele jest dróg,
Ukrytych tam gdzie,
Gdzie nie widzisz nic.
Tak wiele masz szans,
Więc pod prąd sam idź,
Choć nie łatwo bo.

Tak wiele jest dróg,
ukrytych tam, gdzie,
Gdzie nie dotarł nikt.
Tak wiele masz szans,
Więc pod prąd sam idź,
Choć nie łatwe to.




Marzenia, pragnienia.

O zachłanność nie posądzaj mnie.
Nie jestem bez skazy,
Ani tez nie jestem aż tak zła.
Nie proszę o wiele,
Wystarcza mi to, co mam.
Niewiele, czego pragnę, to byś miłość mi dał.
Niewiele tak od ciebie chcę,
Niewiele mogę w zamian dać.
Lecz tylko wspomnij czasem mnie,
Gdy będziesz coś na zbyciu miał.
I chwile zwątpienia, że nie zdarzy się nic.
Marzenia, złudzenia.
Może musi tak być.
Kim jestem dla ciebie,
Kim dla mnie jesteś ty?
I czekam, i szukam, choć nadzieję mi daj.
Nie proszę cię o żaden cud,
Dla innych zostaw jeszcze coś.
Jeśli byś tak czasem mógł,
Łaskawiej spojrzeć na mój los
mój los, mój los, mój los, mój los.
Niewiele tak od ciebie chcę,
Niewiele mogę w zamian dać.
Lecz wspomnij tylko czasem mnie,
Gdy będziesz coś na zbyciu miał.
Nie proszę cię o żaden cud,
Dla innych zostaw jeszcze coś.
Lecz jeśli byś tak czasem mógł,
Łaskawiej spojrzeć na mój los.