Mówiłeś że przesłaniam Ci 

wypełniam sobą cały świat
a poza mną dostrzegasz to
jedynie co mi chciałbyś dać
wszystko co mi chciałbyś dać

Mówiłeś że rodzimy się
dla siebie wciąż każdego dnia
i nawet te na pozór złe
są po to by zbliżać nas

Słowa nawet gdy piękne
to tylko słowa...

Bo gdybym obiecała
dzielić z Tobą każdy sen
czy umiałbyś uwierzyć
w taki nierealny gest
więc gdybym obiecała
dzielić z Tobą każdy sen
czy umiałbyś uwierzyć
w taki nierealny gest

Mówiłeś że wystarczy być
Pięlegnowałeś we mnie lęk
że niepotrzebnie chciałam by
przy sobie Cię na zawsze mieć

Słowa nawet gdy piękne
to tylko słowa...

Bo gdybym obiecała
dzielić z Tobą każdy sen
czy umiałbyś uwierzyć
w taki nierealny gest
a gdybym późną nocą
przyrzekała ze trwa dzień
jeden z tych ciemnych co
od słow ważniejsze są

Bo gdybym obiecała
dzielić z Tobą każdy sen
czy umiałbyś uwierzyć
w taki nierealny gest
a gdybym późną nocą
przyrzekała że trwa dzień
czy umiałbyś uwierzyć
w taki niebanalny sen


Tyle słów nęka mnie 

a chciałabym to już za sobą mieć
mówisz czas zmieni coś
a każdy dzień jak cierń rani znów

Czekam wciąż na jakiś znak
co powie mi gdzie iść co zrobić mam
lecz jedno co słyszę tu
to cisza z którą sama muszę żyć

A ja nie mogę już silną być
a ja - ja nie chcę już silną być

Czasem mnie budzi świt
i wierzyć chcę że to coś warte jest
ale gdzieś mocno drży
niepewność która znów dręczy mnie

A ja nie mogę już silną być
a ja - ja nie chce już silną być

A ja - ja chciałabym dalej śnić
a ja - ja chciałabym z tobą być
z tobą być