Kiedy pośrodku dnia autobus w kurzu znikł
już wiedziała że to niedobry pomysł był
nikt nie czekał bo nikt nie wiedział o tym że
ruszyła jak statek w powrotny rejs
On i ona jak dwa asy kier w jednej grze
wspólny rytm dusz i ciał z przeszłości wraca i
żal jej tamtego lecz więcej nie zdarzy się
na rzekę tą samą już nie ma szans
Ref:
Czego szukasz
za sobą masz tylko własny cień
dokąd wrócisz
za tobą jest tylko przeszły dzień
dużo łatwiej jest iść nie oglądając się
zobaczysz znów czeka gdzieś inny brzeg
Czas nie zmienił tu nic odkąd uciekła stąd
mały za ciasny świat na jej życiowy plan
i wystarczył krok dwa by zrozumiała że
najtrudniej jest trafić na własny ślad
Ref:
Czego szukasz
za sobą masz tylko własny cień
dokąd wrócisz
za tobą jest tylko przeszły dzień
może lepiej jest biec strącając czasu pył
nim wspomnień prąd zniesie cię znowu tu
Do przodu szybko biec
nie odwracaj się
tylko biegnij biegnij biegnij
Ja nie wiem co ty w sobie masz
co wywołuje dziwny strach
spojrzeniem ciągle kusisz mnie
już chyba trochę gubię się
Twoją obecność czuje wciąż
bo prześladujesz mnie co krok
skąd możesz wiedzieć jak to jest
gdy ktoś zarzuca gęstą sieć
A może właśnie tak musi być
a może kłamię bo jest mi wstyd
Ref:
Że zawsze tracę oddech
gdy jesteś blisko mnie
uciekać wcale nie chcę
choć bardzo boję się
Wiesz dobrze jak mnie podejść
próbuję bronić się
znasz każdą moją słabość
tym razem wygrasz też
Tak bardzo pewny jesteś, że
ulegnę gdy pojawisz się
nie powiem nigdy że tak jest
za dużo też nie możesz mieć
A może właśnie tak musi być
a może wcale mi nie jest wstyd
Ref:
Że zawsze tracę oddech
gdy jesteś blisko mnie
uciekać wcale nie chcę
choć bardzo boję się
Wiesz dobrze jak mnie podejść
próbuję bronić się
znasz każdą moją słabość
tym razem wygrasz też
Ref:
I zawsze tracę oddech
gdy jesteś blisko mnie
uciekać wcale nie chcę
choć bardzo boję się
Wiesz dobrze jak mnie podejść
próbuję bronić się
znasz każdą moją słabość
tym razem wygrasz też
Jesteś bardziej niż mogę poczuć
zwykły ludzki gwar dzieli nas na pół
jestem sama
spróbuj znaleźć mnie
Pogubiłam znowu się
nie znam drogi
obcy język mój
nie rozumiem żadnych słów
jeśli możesz znajdź już mnie
patrzysz i
topnieje wolno sukni czarny śnieg
wymyśl jak
nagiego ciała złamać tajny szyfr
pospiesz się
w koronkach nocy znika godzin ścieg
odkryj mnie
Zimno mi
zaraz zniknę
ciepłym płaszczem rąk uratować możesz mnie
zobacz mamy czasu coraz mniej
Dotknij jeśli chcesz mojej skóry
napiętej struny dźwięk
poprowadzi cię
nie da się bardziej chcieć
Patrzysz i
topnieje wolno sukni czarny śnieg
wymyśl jak
nagiego ciała złamać tajny szyfr
pospiesz się
w koronkach nocy znika godzin ścieg
odkryj mnie
Odkryj mnie
zanim zasnę spróbuj znaleźć mnie
odkryj znów
jestem więcej nie ma nic
Odkryj mnie
odkryj mnie
odkryj mnie
odkryj znów