Jest tak, jak pewnie mialo być,

Brak snów po zimny świt,
Trzy kawy i całkiem słaby puls,
Znów Ty mój blady strach.

Dość mam już, za ciasnych ciemnych dni,
Chyba potrafię się śmiać
I pamiętać, że :

Ref.:
Jeden dzień, lub dwa
I znowu się uda życie,
Dzień, dwa
Poczekam bo przecież umiem,
Dzień, dwa
Do końca świara tego, zostało mi kila chwil.

Zostawię więcej niż mogłam mieć,
Co stracęm, a zyskam mniej,
Dwa wyjścia, nieśmiały skrzydeł ruch,
Ja już nie jestem stąd, bo dobrze wiem, że:

Ref.:
Jeden dzień, lub dwa
I znowu się uda życie,
Dzień, dwa
Poczekam bo przecież umiem,
Dzień, dwa
Do końca świara tego, zostało mi kila chwil.

Jeden dzień, lub dwa
I znowu się uda życie,
Dzień, dwa
Poczekam bo przecież umiem,
Dzień, dwa
Do końca świara tego, zostało mi kila chwil.

Lepiej się spiesz, niż śpij.....



Faceci w garniturach 

wiedzą co i jak
mieszkają w twoim domu
zacznij już się bać

Kanapa telewizor
i już mają cię
o prawdzie ciągle mówią
chętnie dzielą się

Cienkimi jak opłatek
słowami których moc
wprost rzuca na kolana
śmiech ci zrywa bok

Nad nimi władzę masz i ty
wystarczy jeden przycisk i
znikają bańki szpetnych słów

Tak zrób
tak zrób
tak zrób
tak zrób

Faceci w swetrach słyszą
lepiej co i jak
na długich oraz krótkich
falach ciepły głos

Opowie co jest dobre
a co raczej be
musisz uwierzyć przecież
on tak dobrze wie

Nad nimi władzę masz i ty
wystarczy jeden przycisk i
znikają bańki szpetnych słów

Tak zrób
tak zrób
tak zrób
tak zrób