Nad głową mam

Złocisty pył
U ramion skrzydła dwa
Nie, to nie ja

Jaka mam być
A jaka chcę
Pozostać mimo że
Wymyślasz mnie

Więc która
Która spośród nas
Prawdziwa jest
Prawdziwa jest

Może tak kiedyś być dobrze wiesz
Że miniesz mnie chłodno nim przyjrzysz się
Pomyślisz tylko skąd mogę ją znać
Przecież do mojej tak niepodobna

Niepodobna jest

....u ramion skrzydła dwa
Nie, to nie ja

Jaka mam być
A jaka chcę
Pozostać mimo że
Wymyślasz mnie

Więc
Która spośród nas
Naprawdę jest
Naprawdę jest

Może tak kiedyś być......

Więc
Która spośród nas
Prawdziwa jest
Prawdziwa jest


Mówiłeś że przesłaniam Ci 

wypełniam sobą cały świat
a poza mną dostrzegasz to
jedynie co mi chciałbyś dać
wszystko co mi chciałbyś dać

Mówiłeś że rodzimy się
dla siebie wciąż każdego dnia
i nawet te na pozór złe
są po to by zbliżać nas

Słowa nawet gdy piękne
to tylko słowa...

Bo gdybym obiecała
dzielić z Tobą każdy sen
czy umiałbyś uwierzyć
w taki nierealny gest
więc gdybym obiecała
dzielić z Tobą każdy sen
czy umiałbyś uwierzyć
w taki nierealny gest

Mówiłeś że wystarczy być
Pięlegnowałeś we mnie lęk
że niepotrzebnie chciałam by
przy sobie Cię na zawsze mieć

Słowa nawet gdy piękne
to tylko słowa...

Bo gdybym obiecała
dzielić z Tobą każdy sen
czy umiałbyś uwierzyć
w taki nierealny gest
a gdybym późną nocą
przyrzekała ze trwa dzień
jeden z tych ciemnych co
od słow ważniejsze są

Bo gdybym obiecała
dzielić z Tobą każdy sen
czy umiałbyś uwierzyć
w taki nierealny gest
a gdybym późną nocą
przyrzekała że trwa dzień
czy umiałbyś uwierzyć
w taki niebanalny sen