Nad głową mam

Złocisty pył
U ramion skrzydła dwa
Nie, to nie ja

Jaka mam być
A jaka chcę
Pozostać mimo że
Wymyślasz mnie

Więc która
Która spośród nas
Prawdziwa jest
Prawdziwa jest

Może tak kiedyś być dobrze wiesz
Że miniesz mnie chłodno nim przyjrzysz się
Pomyślisz tylko skąd mogę ją znać
Przecież do mojej tak niepodobna

Niepodobna jest

....u ramion skrzydła dwa
Nie, to nie ja

Jaka mam być
A jaka chcę
Pozostać mimo że
Wymyślasz mnie

Więc
Która spośród nas
Naprawdę jest
Naprawdę jest

Może tak kiedyś być......

Więc
Która spośród nas
Prawdziwa jest
Prawdziwa jest


W wieczornych strugach deszczu lubię kąpać się

Ogrzewać w świetle,które lekko muska moja twarz
Powracać tutaj chcę ,kiedy czuję,że jest źle
Odpływam w błękit mórz

Wołają mnie bezkresne pola marzeń i
przybiegnę tu co sił
na długi spacer po nich znowu pragnę iść
ciekawość wiedzie mnie

Ref.
Zamykam oczy ,teraz wiem
W mojej duszy pięknie jest
Wczorajsze troski zniszcył sen,mój cudny sen
Nowy dzień zaprasza mnie
I mogę zrobić z nim co chcę
Więc czy nie warto byłoby powrócić w cudny sen

W niebiańskie szlaki wznoszę się i dobrze mi
Grawitacji stan nieznany już
Korony drzew otulą mnie zielenia swą
Motylem stanę się
Powracać tutaj chcę ,kiedy czuję,że jest źle
Odpływam w błękit mórz

Ref.