Nic nie zobaczysz, 

powieki to koniec poczatku mojej duszy..o,o,o...
Nic nie poczujesz,
choc dotkniesz mnie,to jest tylko zwykla skora,o,o,o...
.nie wiesz nic..

Leze,choc moge isc i ufam swemu spojrzeeeeniu.
Nie dbam tu o niiic..
..i juz nie zmieeeeni ,nie zmieni tego nikt.
Nie zmieni tego nikt!
nie zmieni tego nikt!

..bo to MOJ swiat!?

Nic nie zaboli,
gdy rzucisz nim,to tylko zwykly,szary kamien(kamien).
Nic nie zabierzesz,choc spalisz i dom,
to sa tylko stare sciany (sciany)

nie wiesz nic

Leze,choc moge isc i ufam swemu spojrzeeeeniu.
Nie dbam tu o nic
i juz nie zmieeeeni
nie zmieni tego nikt!
Nie zmieni tego nikt!
nie zmieni tego nikt!

..Nie wiesz nic

Nie dbam tu o niiic..
..i juz nie zmieeeeni ,nie zmieni tego nikt.



Chciałabym, abyś wiedział

że cieszę się z twojego szczęścia
życzę wszystkiego najlepszego wam obojgu
ta starsza wersja mnie
czy ona jest zboczona tak jak ja?
czy zrobiłaby ci laskę w teatrze?
czy mówi elokwentnie i czy zgodziłaby się mieć twoje dziecko?
jestem pewna, że byłaby świetną matką

Bo miłość, którą stworzyliśmy nie pozwoliła ci, abyś się otworzył
I za każdym razem, kiedy wypowiadasz jej imię czy ona wie jak mi mówiłeś
Że mógłbyś mnie tulić do śmierci, do śmierci
A przecież ciągle żyjesz

Refren:
i jestem tu, aby ci przypomnieć
o bałaganie jaki zostawiłeś kiedy odszedłeś,
to nie w porządku tak mi zaprzeczać
o krzyżu, który noszę, który mi dałeś
powinieneś wiedzieć

Z tobą wszystko świetnie, sprawy wyglądają spokojnie
Ze mną raczej nie jest tak dobrze
Pomyślałam, że powinieneś wiedzieć
Czy już o mnie zapomniałeś Panie Fałszywość?
Nienawidzę wkurzać cię w środku obiadu
Ale to było jak uderzenie w twarz,
tak szybko zostałam zastąpiona i czy myślisz o mnie,
kiedy ją pieprzysz?

Refren

Bo żarcik, z którym spałeś w łóżku to byłam ja i nie zniknę,
kiedy zamkniesz oczy
I wiesz o tym
I za każdym razem, kiedy wbijam pazury w czyjeś plecy
mam nadzieję, że to czujesz...czy to czujesz?
Refren