Marzenia, pragnienia.

O zachłanność nie posądzaj mnie.
Nie jestem bez skazy,
Ani tez nie jestem aż tak zła.
Nie proszę o wiele,
Wystarcza mi to, co mam.
Niewiele, czego pragnę, to byś miłość mi dał.
Niewiele tak od ciebie chcę,
Niewiele mogę w zamian dać.
Lecz tylko wspomnij czasem mnie,
Gdy będziesz coś na zbyciu miał.
I chwile zwątpienia, że nie zdarzy się nic.
Marzenia, złudzenia.
Może musi tak być.
Kim jestem dla ciebie,
Kim dla mnie jesteś ty?
I czekam, i szukam, choć nadzieję mi daj.
Nie proszę cię o żaden cud,
Dla innych zostaw jeszcze coś.
Jeśli byś tak czasem mógł,
Łaskawiej spojrzeć na mój los
mój los, mój los, mój los, mój los.
Niewiele tak od ciebie chcę,
Niewiele mogę w zamian dać.
Lecz wspomnij tylko czasem mnie,
Gdy będziesz coś na zbyciu miał.
Nie proszę cię o żaden cud,
Dla innych zostaw jeszcze coś.
Lecz jeśli byś tak czasem mógł,
Łaskawiej spojrzeć na mój los.



Faceci w garniturach 

wiedzą co i jak
mieszkają w twoim domu
zacznij już się bać

Kanapa telewizor
i już mają cię
o prawdzie ciągle mówią
chętnie dzielą się

Cienkimi jak opłatek
słowami których moc
wprost rzuca na kolana
śmiech ci zrywa bok

Nad nimi władzę masz i ty
wystarczy jeden przycisk i
znikają bańki szpetnych słów

Tak zrób
tak zrób
tak zrób
tak zrób

Faceci w swetrach słyszą
lepiej co i jak
na długich oraz krótkich
falach ciepły głos

Opowie co jest dobre
a co raczej be
musisz uwierzyć przecież
on tak dobrze wie

Nad nimi władzę masz i ty
wystarczy jeden przycisk i
znikają bańki szpetnych słów

Tak zrób
tak zrób
tak zrób
tak zrób