Tyle słów nęka mnie 

a chciałabym to już za sobą mieć
mówisz czas zmieni coś
a każdy dzień jak cierń rani znów

Czekam wciąż na jakiś znak
co powie mi gdzie iść co zrobić mam
lecz jedno co słyszę tu
to cisza z którą sama muszę żyć

A ja nie mogę już silną być
a ja - ja nie chcę już silną być

Czasem mnie budzi świt
i wierzyć chcę że to coś warte jest
ale gdzieś mocno drży
niepewność która znów dręczy mnie

A ja nie mogę już silną być
a ja - ja nie chce już silną być

A ja - ja chciałabym dalej śnić
a ja - ja chciałabym z tobą być
z tobą być



Niebo dziś w żałobie zanosi się płaczem 

Niegościnny świat w mroku pogrążył się
Skąd wiadomo czy jeszcze będzie inaczej?
Czy nastanie znów świt, czy nie?
Niepomyślny czas zdaje się nie mieć końca
Już nam przyjdzie żyć w tej ulewie i mgle
Skąd wiadomo czy jeszcze wzejdzie nam słońce?
Czy nastania znów świt, czy nie?

Bo tutaj ciągle leje
Bo tutaj ciemność trwa
Bo tutaj wciąż wiatr wieje
Czy długo tak być ma?

Mówią: przyjdzie czas, że ta burza ustanie
Wtedy wszystko to w końcu minie jak sen
Co to będzie, gdy tak się jednak nie stanie?
Jeśli spłynie znów cień na padół ten?

Prześlij nam znak, choć jeden raz
O dobry Boże, wysłuchaj dziś nas
Spraw, by wrócił znów słońca blask