Nie liczę że zobaczę znów
w twoich oczach dla mnie blask
nie wierzę że ustąpisz mi
i że pierwszy staniesz w drzwiach
zacierasz ślady po to by
już nie wracać do tych dni
kiedy tylko ja i ty
Nie przyjmę już od ciebie nic
nawet gdybyś bardzo chciał
zbyt wiele ostatecznych słów
i zbyt wiele żalu w nas
zapomnieć proszę pozwól mi
jak wraca się do tych dni
kiedy tylko ja i ty
więcej nic
Ref:
Nie pogodzę się z tym
nie dam sobie wmówić że
trzeba płakać gdy coś
co trwać mogło nagle się skończyło
nie pogodzę się z tym
nie dam sobie wmówić że
najodpowiedniejszych słów
nie ma już
On musiał już urodzić się
chociaż nie przeczuwa że
jak przepowiednia czekam gdzieś
i niebawem spełnię się
jest zapisany w setkach dat
tylko jeden taki dzień
mogę czekać wieki bo
kocham go
Ref:
Nie pogodzę się z tym
nie dam sobie wmówić że
trzeba płakać gdy coś
co trwać mogło nagle się skończyło
nie pogodzę się z tym
nie dam sobie wmówić że
nie ma odpowiednich słów
Nad głową mam
Złocisty pył
U ramion skrzydła dwa
Nie, to nie ja
Jaka mam być
A jaka chcę
Pozostać mimo że
Wymyślasz mnie
Więc która
Która spośród nas
Prawdziwa jest
Prawdziwa jest
Może tak kiedyś być dobrze wiesz
Że miniesz mnie chłodno nim przyjrzysz się
Pomyślisz tylko skąd mogę ją znać
Przecież do mojej tak niepodobna
Niepodobna jest
....u ramion skrzydła dwa
Nie, to nie ja
Jaka mam być
A jaka chcę
Pozostać mimo że
Wymyślasz mnie
Więc
Która spośród nas
Naprawdę jest
Naprawdę jest
Może tak kiedyś być......
Więc
Która spośród nas
Prawdziwa jest
Prawdziwa jest
Jesteś bardziej niż mogę poczuć
zwykły ludzki gwar dzieli nas na pół
jestem sama
spróbuj znaleźć mnie
Pogubiłam znowu się
nie znam drogi
obcy język mój
nie rozumiem żadnych słów
jeśli możesz znajdź już mnie
patrzysz i
topnieje wolno sukni czarny śnieg
wymyśl jak
nagiego ciała złamać tajny szyfr
pospiesz się
w koronkach nocy znika godzin ścieg
odkryj mnie
Zimno mi
zaraz zniknę
ciepłym płaszczem rąk uratować możesz mnie
zobacz mamy czasu coraz mniej
Dotknij jeśli chcesz mojej skóry
napiętej struny dźwięk
poprowadzi cię
nie da się bardziej chcieć
Patrzysz i
topnieje wolno sukni czarny śnieg
wymyśl jak
nagiego ciała złamać tajny szyfr
pospiesz się
w koronkach nocy znika godzin ścieg
odkryj mnie
Odkryj mnie
zanim zasnę spróbuj znaleźć mnie
odkryj znów
jestem więcej nie ma nic
Odkryj mnie
odkryj mnie
odkryj mnie
odkryj znów