Jesteś tak blisko ale przecież
między nas
Nie wejdzie nikt
Nie wyobrażam sobie żeby przed
kimś znów
Uchylić drzwi
Bez słów zrozumiem więc nie musisz
mówić nic
Gdzie ty tam ja
Nie chodzi jednak o to aby cały czas
W zachwycie trwać
Oddalajmy się więc coraz bliżej bo ja
Oddychać chcę
Tylko swoim powietrzem lecz wiedzieć że jest
Ktoś obok mnie
Nie zapomnij gdzie leży granica dusz naszych
I naszych ciał
Na kruchym lodzie lepiej lekko kroki kłaść
Każdego dnia
Wybaczmy sobie chwile którym przyda się
Osobny świat
Oddalajmy się więc coraz bliżej.....
Nad głową mam
Złocisty pył
U ramion skrzydła dwa
Nie, to nie ja
Jaka mam być
A jaka chcę
Pozostać mimo że
Wymyślasz mnie
Więc która
Która spośród nas
Prawdziwa jest
Prawdziwa jest
Może tak kiedyś być dobrze wiesz
Że miniesz mnie chłodno nim przyjrzysz się
Pomyślisz tylko skąd mogę ją znać
Przecież do mojej tak niepodobna
Niepodobna jest
....u ramion skrzydła dwa
Nie, to nie ja
Jaka mam być
A jaka chcę
Pozostać mimo że
Wymyślasz mnie
Więc
Która spośród nas
Naprawdę jest
Naprawdę jest
Może tak kiedyś być......
Więc
Która spośród nas
Prawdziwa jest
Prawdziwa jest
Jesteś bardziej niż mogę poczuć
zwykły ludzki gwar dzieli nas na pół
jestem sama
spróbuj znaleźć mnie
Pogubiłam znowu się
nie znam drogi
obcy język mój
nie rozumiem żadnych słów
jeśli możesz znajdź już mnie
patrzysz i
topnieje wolno sukni czarny śnieg
wymyśl jak
nagiego ciała złamać tajny szyfr
pospiesz się
w koronkach nocy znika godzin ścieg
odkryj mnie
Zimno mi
zaraz zniknę
ciepłym płaszczem rąk uratować możesz mnie
zobacz mamy czasu coraz mniej
Dotknij jeśli chcesz mojej skóry
napiętej struny dźwięk
poprowadzi cię
nie da się bardziej chcieć
Patrzysz i
topnieje wolno sukni czarny śnieg
wymyśl jak
nagiego ciała złamać tajny szyfr
pospiesz się
w koronkach nocy znika godzin ścieg
odkryj mnie
Odkryj mnie
zanim zasnę spróbuj znaleźć mnie
odkryj znów
jestem więcej nie ma nic
Odkryj mnie
odkryj mnie
odkryj mnie
odkryj znów